niedziela, 13 sierpnia 2017

Drugie życie starego biurka


     Czy zdarzyło wam się przywracać do życia mebel, który dosłownie rozpada się w rękach, a jednocześnie ma dla kogoś ogromną wartość i bardzo wam zależy, żeby jakoś, mimo wszystko, go uratować? Moja recepta jest taka - włożyć w pracę całe serce i nie tracić ducha. Tak było w przypadku tego biurka, które należało do ukochanego Taty pani M.


czwartek, 6 lipca 2017

PRL - design


     
     Przyjaciółka robiła niedawno generalny remont, taki z wyrzucaniem wszystkich niepotrzebnych sprzętów. Znając moje zamiłowanie do staroci, podarowała mi dwie komody - jedną w stylu art deco, a drugą z czasów naszego dzieciństwa, czyli rodem z PRL -u. Nigdy wcześniej nie bawiłam się meblami  z tego okresu, ale zachęcona trochę modą i urzeczona projektami wyszpiegowanymi w Internecie, zaczęłam rozmyślać nad pomysłem na tą komodę.

czwartek, 29 czerwca 2017

Szafka na ogrodowe drobiazgi


     Ostatnio koleżanka poprosiła mnie o pomoc w przywróceniu do życia starej szafeczki. Na oko sądząc, to szafka niejedno już w życiu przeszła, jednak w dalszym ciągu miała mnóstwo uroku. Potrzebowała tylko małego liftingu.

środa, 7 czerwca 2017

Rustykalny stolik z charakterem




      Zakładając bloga w ogóle  nie myślałam, dokąd mnie ta przygoda zaprowadzi. Tymczasem właśnie dzięki niemu nawiązałam ostatnio bardzo sympatyczną, internetową znajomość z Panią M, z którą łączy nas wspólna pasja, czyli zamiłowanie do staroci. Pani M powierzyła mi kilka swoich rodzinnych pamiątek, żeby przywrócić je do życia. Wyzwanie dla mnie tym większe, że mają one wartość sentymentalną

Na początek historia prostego, wiejskiego stolika.


środa, 24 maja 2017

Drugie życie starego zegara


     Dostałam niedawno od Cioci stary zegar, który był jej już zupełnie niepotrzebny i od lat leżał zapomniany w piwnicy. Zegar był oczywiście popsuty, brakowało sporej części mechanizmu. Osobiście nigdy nie byłam amatorką zegarów i żeby tak powiesić sobie go na ścianie, to nie bardzo mi się uśmiechało. Skrzynia natomiast i owszem, bardzo mi się podobała. 

sobota, 15 kwietnia 2017

Nowe życie wiejskiej szafy

     
      Czy pamiętacie modę na malowanie mebli a'la drewno. Do dziś nie wiem, jaka była idea takiego stylu. Pewnie chodziło o to, aby pospolitą sosnę zamienić w bardziej szlachetny dąb albo orzech. Jeśli o mnie chodzi, to taki sposób malowania zupełnie do mnie nie przemawia. Zdecydowanie bardziej wolę naturalne drewno, nawet pospolite, niż wątpliwą imitację szlachetności.

sobota, 8 kwietnia 2017

Jajko vintage


     Niedawno będąc z córką w pasmanterii wpadły mi w ręce styropianowe jajka. Nigdy wcześniej takich do niczego nie wykorzystywałam, ale tym razem postanowiłam spróbować. Wymyśliłam sobie, że pomaluję je farbami i wykorzystam do świątecznych dekoracji. W grę wchodziło tylko proste, szybkie malowanie, bo absolutnie nie nadaję się do misternego decupage ani innych precyzyjnych robót.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...