piątek, 3 marca 2017

Biurko - klasyka w męskim wydaniu


     Zima to nie jest dobra pora na majsterkowanie, przynajmniej dla mnie. W moim "warsztacie" panowały iście arktyczne warunki, a gruba warstwa szronu na szybach jeszcze bardziej potęgowała uczucie chłodu. Nie przeszkodziło mi to jednak, żeby choć troszkę tam pomajstrować. Niestety skończyło się solidnymi przeziębieniami, które unieruchomiły mnie skutecznie na długi czas. Kiedy ja już wydobrzałam, to z kolei rozkładał się mąż, czyli niezbędne wsparcie techniczne. I tak w koło Macieju przez całą zimę. Na szczęście w powietrzu już czuję wiosnę i udało mi się wreszcie dokończyć zimową pracę.
A rzecz będzie o biurku.

piątek, 27 stycznia 2017

Urok starych toaletek

     


     Pamiętacie stare toaletki z potrójnym lustrem i ruchomymi bocznymi skrzydłami? Ja dobrze pamiętam, bo moja babcia miała właśnie taką. Pamiętam też, jak razem z kuzynką przebierałyśmy się w różne zabójcze fatałaszki, a konkretniej w nocną koszulę babci i starą firankę, a później przeglądałyśmy się w tym lustrze. O jaka to była frajda, kiedy można się było zobaczyć w dziesiątkach odbić. Wystarczyło tylko pod odpowiednim kątem ustawić lustro. Chyba dlatego, że czasy dzieciństwa kojarzą mi się z beztroską i nadal wspominam je z rozrzewnieniem, pozostał mi też sentyment do starych toaletek.

czwartek, 19 stycznia 2017

Maderskie starocie


    U nas zima panoszy się na całego, a ja właśnie spełniłam swoje marzenie i pojechałam "ku przygodzie" na Maderę. Wyspa absolutnie skradła moje serce. Jest to prawdziwy raj dla wszystkich fascynatów górskich wędrówek i obcowania z naturą. Ale nie o tym będę się tu teraz rozpisywać. Spędziwszy trochę czasu w stolicy Funchal natknęłam się na całą masę fantastycznych pomysłów na reaktywację staroci. W starej części miasta znalazłam taki oto piękny mural zrobiony na ścianie odrapanej kamienicy. Długo nie mogłam się stamtąd ruszyć, tak mi się spodobał.

wtorek, 20 grudnia 2016

Lustro w stylu chippy look


     Dziś słów kilka o lustrze w stylu chippy look, czyli jak z reaktywacji przeszłam do destrukcji. Jak już ostatnio pisałam, zafiksowałam się kompletnie na punkcie luster. Kiedy więc wyszpiegowałam w internecie takie nietypowe, z pięknymi, drewnianymi ornamentami, to od razu oczy mi się zaświeciły. Jak się okazało, lustro należało kiedyś do artystki, która sama je tak przyozdobiła i ze zwykłego prostego lustra zrobiła niezłe cacko.

piątek, 9 grudnia 2016

Reaktywacja starego lustra



   Dziś kilka słów o mojej przygodzie z kolejnym starym lustrem, które  wyszpiegowałam dosyć dawno temu na olx-ie. Nie było już co prawda tak magiczne, jak to, o którym pisałam niedawno, ale miało bardzo ładną ramę. Jedynym mankamentem, jak mi się na początku wydawało, była okropna brązowa farba, którą ktoś to cudeńko wcześniej pomalował.

czwartek, 24 listopada 2016

Drewniane dekoracje świąteczne - hand made


     Grudzień zbliża się wielkimi krokami, więc najwyższa pora pomyśleć o dekoracjach świątecznych. W naszym domu od lat nie ma tradycyjnej choinki. Zwykle bardzo improwizuję wykorzystując wyschnięte gałęzie, patyki albo  rachityczną brzozę samosiejkę, którą wycięłam parę lat temu, jako choinkę właśnie, i przechowuję ją ciągle na strychu. Mała sosenka rosnąca w żeliwnym garnku też świetnie się sprawdza, szczególnie w połączeniu z piernikami pieczonymi przez córkę. Z tradycyjnymi bańkami u nas krucho, wszystkie się jakoś wytłukły. Dlatego ozdoby robimy same. Może nie tak bardzo oczywiste i typowo świąteczne, ale właśnie takie lubimy najbardziej. Jako że od jakiegoś czasu fascynują mnie drewniane dekoracje, tak więc w tym roku musiało paść na drewno. 

sobota, 19 listopada 2016

Stary sekretarzyk

     
    Niedawno z głupia frant wypatrzyłam na olx-ie zabójczy sekretarzyk, dosłownie parę kilometrów od domu. Sekretarzyk okazał się starą toaletką po Babci, w której kiedyś do kompletu było jeszcze lustro, o czym świadczą dwa otwory w blacie. Toaletka od razu ujęła mnie za serce, choć...jak to zwykle u mnie bywa... jej stan pozostawiał wiele do życzenia. Dziur po drewnojadach całe mnóstwo, na środku blatu jakieś przepalenie, a jeszcze na dodatek ktoś już wcześniej próbował się do niej przymierzyć i wyszlifował ją najprawdopodobniej przy użyciu wiertarki, więc wiecie co to oznacza, niezaplanowane wżery i przetarcia. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...