sobota, 2 czerwca 2018

Huśtawka nie tylko dla dzieci


     Mamy wśród domowników wielkich amatorów huśtania i to nie takiego 5-cio minutowego majtania nogami, ale takiego wielogodzinnego, całorocznego, niezależnego od pory dnia, pogody ani temperatury przenoszenia się w inny wymiar. Przez wiele lat służyła do tego celu klasyczna huśtawka z kijka i kawałka sznurka zamontowanego na stalowej rurze umieszczonej między dwoma orzechami. Niestety rura w końcu nie wytrzymała i nastąpił niechybny kres huśtawki. Gałęzie orzecha zostały dość mocno nadwyrężone, więc nie było mowy o nowej instalacji w tym samym miejscu. Inne gałęzie też się nie nadawały. Mąż, czyli ojciec, był poddawany nieustannym naciskom, nie pozostało mu więc nic innego, jak skonstruować nową huśtawkę.

sobota, 12 maja 2018

Dekoracje z recyklingu i świat rekalmy


    Myślę, że jestem w czepku urodzona. Zawsze miałam w życiu szczęście - do ludzi, do sytuacji, do przygód. I właśnie taką zupełnie niecodzienną przygodę miałam przyjemność  przeżyć ostatnio. Mianowicie - przy okazji pewnego podróżniczego projektu - gościłam u siebie Karola Wernera - podróżnika i blogera, który na rowerze objechał pół świata, a relacjami z podróży dzieli się na swoim blogu "Kołem się toczy" (zobaczcie tutaj). Jeżeli więc lubicie podróże, te bliskie i te dalekie, albo choćby takie palcem po mapie, to koniecznie zajrzyjcie na bloga Karola, a jeżeli dodatkowo kręci Was rower, to powinna to być lektura obowiązkowa. Nasza znajomość jest oczywiście dziełem przypadku. Ale do rzeczy. Karol wraz z Kinder Country przygotowywał program promujący okolice Beskidu Śląskiego i zawitał również do mojej pracowni - z ekipą filmową. No co tu dużo gadać - po prostu wystąpiłam w reklamie. Zabawa była niesamowita, szczególnie że nigdy wcześniej nie uczestniczyłam w takim projekcie. Normalnie czułam się jak w filmie.  Aby jednak nie było, że samym blichtrem człowiek żyje, zrobiliśmy przy okazji coś fajnego praktycznie z niczego.

niedziela, 1 kwietnia 2018

Szafki zielone jak wiosna


    Dobita przedłużającą się zimową szarugą, brakiem słońca i zieleni wzięłam sprawy w swoje ręce i sama zrobiłam sobie namiastkę wiosny w domu za pomocą farby - zmajstrowałam szafki w kolorze soczystej zieleni. W ogóle postanowiłam trochę  poeksperymentować. Zobaczcie co z tego wynikło.

wtorek, 20 lutego 2018

Projekt pod górkę


    Reaktywacja staroci nie zawsze jest prosta, łatwa i przyjemna. Czasem wszystko idzie nie tak, wszystko pod górkę i na przekór. Przekonałam się o tym ostatnio bardzo dotkliwie. Mąż zgłosił zapotrzebowanie na większą szafę, bo podobno nie miał gdzie chować swojego dobytku. Upatrzyłam mu więc  prostą trzydrzwiową szafę i obiecałam szybko ją pomalować. Projekt był prosty - szafa miała byc czarna, mocno obdrapana, taka wiecie - w stylu chippy. Przewidywałam, że w jeden dzień uwinę się z robotą. O ja naiwna :(

sobota, 13 stycznia 2018

Lustrzana galeria

  



     Nazbierała mi się w ostatnim czasie całkiem spora kolekcja starych okien. Czekają sobie cierpliwie na swoje pięć minut, a raczej na wenę twórczą. Jednak jedno - okrągłe - urzekło mnie od samego początku i wiedziałam, że muszę je przerobić na lustro. Miał to być jeden z elementów układanki, gdyż chodził za mną od dawna pomysł na zrobienie małej galerii luster w łazience. Postanowiłam sobie w końcu taką stworzyć, wykorzystując potencjał  składziku.

środa, 13 grudnia 2017

Szezlong w kolorze lnu



     Dzisiejszą historią chciałabym Was zachęcić do ratowania nawet najbardziej beznadziejnych przypadków. Uratowane meble odwdzięczą się Wam po stokroć. Tak było w przypadku tego szezlonga.

poniedziałek, 16 października 2017

Komoda w kolorach morza




     Zrobiłam sobie ostatnio prezent i wybrałam się do Krakowa na warsztaty dotyczące stylizacji mebli organizowane przez fantastyczne Dziewczyny z Patynowego. Warsztaty były bardzo twórcze i kreatywne, naładowałam sobie głowę nowymi pomysłami, ale przede wszystkim zakochałam się w jednej komodzie, odnowionej w Patynowym. Komoda zafascynowała mnie tak bardzo, że nie mogłam przestać o niej myśleć. Stała się też dla mnie inspiracją do odnowienia art decowskiej komody, którą dostałam jakiś czas temu od przyjaciółki.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...