wtorek, 25 czerwca 2019

Szafa w kolorze nieba



    Lato nastraja mnie pozytywnie do majsterkowania, dzień jest długi i można poszaleć do późna ze szlifierką na świeżym powietrzu. Ostatnio pochłonęła mnie piękną szafa z lustrem i cudnymi intarsjami, które w oryginalnej wersji nie były zbyt widoczne. Brązowy lakier jakoś średnio do mnie przemawiał. Potrzebowałam dla niej intensywnego koloru, a jaki kolor kojarzy się z latem? Błękit oczywiście.


Po wyszlifowaniu szafy zabezpieczyłam ciemnym woskiem intarsje, bo chciałam je później łatwo wydobyć spod farby.



Następnie pomalowałam szafę farbą kredową Nordic Chic w kolorze midnight blue. Po przeschnięciu poprzecierałam dość mocno wilgotną gąbką. 



Wnętrze pomalowałam farbą kazeinową Liberon. Do zabezpieczania już  pomalowanych na niebiesko powierzchni doskonale się sprawdziła delikatna różowa taśma zabezpieczająca Tesa. Łatwo się odkleja, a co najważniejsze, nie zrywa się razem z farbą.





Szafa ma wyjątkowo fikuśne wieszaki - dwa drążki z haczykami po bokach i obrotowy wieszak na środku










Niestety mój aparacik nie uchwycił wszystkich niuansów, odcieni i przenikania koloru. Musicie mi wierzyć na słowo, że w realu szafa jest naprawdę ok :)


Kocham ten kolor, a latem chyba najbardziej. Też tak macie?

Pozdrawiam gorąco

Kasia

wtorek, 11 czerwca 2019

Wiejski stolik w wersji blue



    Przejeżdżając wcześnie rano przez sąsiednią wioskę oniemiałam z wrażenia, kiedy zobaczyłam wyjątkowej urody stolik stojący pod płotem, okazało się bowiem, że to dzień wystawiania wielkich gabarytów. Nie mogłam uwierzyć, że komuś taki cudny stolik jest niepotrzebny. Wiedziałam, że on musi być mój. Podjęłam desperacką próbę upchnięcia go do bagażnika, ale w żaden sposób nie chciał się zmieścić. Absolutnie nie mogłam go tam zostawić, bo w każdej chwili mogła nadjechać śmieciara, albo ktoś inny mógł sprzątnąć mi go sprzed nosa. Musiałam go ukryć...

niedziela, 28 kwietnia 2019

Komoda w stylu chippy


   
    Pewnie już wiecie, że lubię buszować w sieci w poszukiwaniu ciekawych meblowych kąsków. Ostatnio udało mi się trafić na ogłoszenie - sprzedam stuletnią komodę. Myślę, że sprzedawca trochę przesadził z wiekiem, jednak na pewno mebel jest leciwy, choć całkiem dobrze utrzymany. Pięknie pomalowany olejną farbą, z finezyjnym deseniem. Trzeba przyznać, że ten, kto to malował, musiał mieć nieziemską fantazję. Dziurek po kołatku na pierwszy rzut oka było niewiele, jednak po zdarciu farby wyszła na jaw trochę mniej optymistyczna prawda - ukazały się całe labirynty kanalików. Farba olejna  to dobry kamuflaż jednak.

sobota, 23 lutego 2019

Czarna bieliźniarka


       Chciałam Wam pokazać bieliźniarkę, która cieszy mnie szczególnie, bo udało mi się ją dosłownie w ostatniej chwili uratować przed siekierą. Wyszpiegowałam bidulkę w sieci, brudną i opuszczoną gdzieś na strychu. Nikt nie chciał jej kupić i zdesperowany sprzedawca  już miał ją przerobić na opał do pieca. Na domiar złego jej los miały podzielić jeszcze dwie inne szafki. No co było robić... musiałam zgarnąć wszystkie trzy. Nie zasłużyły sobie na taki los.

piątek, 18 stycznia 2019

Stara witryna


Dziś historia pięknej 93 - letniej witryny. Skąd wiadomo, że ma tyle lat?. Ano wyobraźcie sobie, że zachowała się naklejka informująca o producencie i o nabywcy.

czwartek, 13 grudnia 2018

Komoda z morskiej głębiny


     Przeglądając wnętrzarskie katalogi natknęłam się na hipnotyzujące zdjęcie przedstawiające postać kobiety przyprószonej złotem na tle niesamowicie intensywnych kolorów morskiej głębiny. Była to praca brytyjskiego artysty awangardowego Damiena Hirsta zaprezentowana podczas wielkiej  wystawy w Wenecji w 2017 r. "Treasures From the Wreck of the Unbelievable" (Skarby z wraku niewiarygodnego). Zdjęcie z miejsca stało się dla mnie inspiracją, tak chciałabym kiedyś pomalować mebel. Hmm, tylko jak uzyskać taką głębię? No i nie mam żadnego mebla.

wtorek, 4 grudnia 2018

Świąteczne świeczniki - zrób to sam



     Przy okazji sobotnich porządków znalazłam w szafce trzy stare świeczniki. Jeden świąteczny gadżet z czasów przedszkolnych córki i dwa białe, które kształtem i rozmiarem jakoś nigdy mnie nie powalały, więc wcale ich nie używałam.  Aż tu nagle przyszedł mi do głowy pomysł, żeby je jakoś przerobić. W końcu idą święta i nowe dekoracje byłyby jak znalazł. Odwaliłam więc szybko sprzątanie i zabrałam się za kombinowanie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...