środa, 7 listopada 2018

Odnowiona - nieodnowiona szafka




     Chciałam Wam dziś pokazać mój ostatni nabytek - niezwykłej urody szafkę. Wypatrzyłam ją w sklepie z antykami. Stała sobie w kąciku niepozorna, poplamiona i brudna, z tysiącem dziurek po nieproszonych lokatorach, a jednocześnie delikatna i krucha. Nie mogłam oderwać od niej wzroku. Wiedziałam, że zasługuje na drugą szansę.

poniedziałek, 24 września 2018

PRL - design część druga

     
    
    Od jakiegoś czasu jestem zakochana w meblach z okresu mojego dzieciństwa, czyli PRL-u. Kocham je głównie za prostotę, funkcjonalność i niezaprzeczalny urok. Pokażę Wam mój nowy nabytek - komoda z nadstawką, albo kredens, jak kto woli.

piątek, 24 sierpnia 2018

Różowa i romantyczna


          Jak się ma fajną rodzinę, to się dostaje fajne prezenty i to zupełnie bez okazji. Ja dostałam od szwagrów - Ani i Tomka  taką piękną szafę chlebową. Widząc ją u swoich znajomych, nie tylko pomyśleli, że może mi się spodobać, to jeszcze sami mi ją przywieźli. Dziękuję Wam bardzo :)
Jak tylko zobaczyłam to cudo, od razu wiedziałam, co z nią zrobić. Chodził bowiem za mną od dłuższego czasu pomysł na różową szafę. Nawet już zakupiłam farbę, tylko nie mogłam upolować odpowiedniej kandydatki. Szafa chlebowa była idealna.

czwartek, 19 lipca 2018

Szafa total vintage




     Chciałabym Wam pokazać szafę, z której jestem szczególnie dumna, bo udało nam się ją przywrócić do życia dosłownie z zaświatów. Szafa była w opłakanym stanie, praktycznie nikt nie dawał jej żadnych szans. Niestety zdjęcia dokumentujące jej stan gdzieś mi zaginęły, więc musicie mi wierzyć na słowo, że widok był naprawdę marny.  

sobota, 2 czerwca 2018

Huśtawka nie tylko dla dzieci


     Mamy wśród domowników wielkich amatorów huśtania i to nie takiego 5-cio minutowego majtania nogami, ale takiego wielogodzinnego, całorocznego, niezależnego od pory dnia, pogody ani temperatury przenoszenia się w inny wymiar. Przez wiele lat służyła do tego celu klasyczna huśtawka z kijka i kawałka sznurka zamontowanego na stalowej rurze umieszczonej między dwoma orzechami. Niestety rura w końcu nie wytrzymała i nastąpił niechybny kres huśtawki. Gałęzie orzecha zostały dość mocno nadwyrężone, więc nie było mowy o nowej instalacji w tym samym miejscu. Inne gałęzie też się nie nadawały. Mąż, czyli ojciec, był poddawany nieustannym naciskom, nie pozostało mu więc nic innego, jak skonstruować nową huśtawkę.

sobota, 12 maja 2018

Dekoracje z recyklingu i świat rekalmy


    Myślę, że jestem w czepku urodzona. Zawsze miałam w życiu szczęście - do ludzi, do sytuacji, do przygód. I właśnie taką zupełnie niecodzienną przygodę miałam przyjemność  przeżyć ostatnio. Mianowicie - przy okazji pewnego podróżniczego projektu - gościłam u siebie Karola Wernera - podróżnika i blogera, który na rowerze objechał pół świata, a relacjami z podróży dzieli się na swoim blogu "Kołem się toczy" (zobaczcie tutaj). Jeżeli więc lubicie podróże, te bliskie i te dalekie, albo choćby takie palcem po mapie, to koniecznie zajrzyjcie na bloga Karola, a jeżeli dodatkowo kręci Was rower, to powinna to być lektura obowiązkowa. Nasza znajomość jest oczywiście dziełem przypadku. Ale do rzeczy. Karol wraz z Kinder Country przygotowywał program promujący okolice Beskidu Śląskiego i zawitał również do mojej pracowni - z ekipą filmową. No co tu dużo gadać - po prostu wystąpiłam w reklamie. Zabawa była niesamowita, szczególnie że nigdy wcześniej nie uczestniczyłam w takim projekcie. Normalnie czułam się jak w filmie.  Aby jednak nie było, że samym blichtrem człowiek żyje, zrobiliśmy przy okazji coś fajnego praktycznie z niczego.

niedziela, 1 kwietnia 2018

Szafki zielone jak wiosna


    Dobita przedłużającą się zimową szarugą, brakiem słońca i zieleni wzięłam sprawy w swoje ręce i sama zrobiłam sobie namiastkę wiosny w domu za pomocą farby - zmajstrowałam szafki w kolorze soczystej zieleni. W ogóle postanowiłam trochę  poeksperymentować. Zobaczcie co z tego wynikło.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...