sobota, 23 lutego 2019

Czarna bieliźniarka


       Chciałam Wam pokazać bieliźniarkę, która cieszy mnie szczególnie, bo udało mi się ją dosłownie w ostatniej chwili uratować przed siekierą. Wyszpiegowałam bidulkę w sieci, brudną i opuszczoną gdzieś na strychu. Nikt nie chciał jej kupić i zdesperowany sprzedawca  już miał ją przerobić na opał do pieca. Na domiar złego jej los miały podzielić jeszcze dwie inne szafki. No co było robić... musiałam zgarnąć wszystkie trzy. Nie zasłużyły sobie na taki los.

piątek, 18 stycznia 2019

Stara witryna


Dziś historia pięknej 93 - letniej witryny. Skąd wiadomo, że ma tyle lat?. Ano wyobraźcie sobie, że zachowała się naklejka informująca o producencie i o nabywcy.

czwartek, 13 grudnia 2018

Komoda z morskiej głębiny


     Przeglądając wnętrzarskie katalogi natknęłam się na hipnotyzujące zdjęcie przedstawiające postać kobiety przyprószonej złotem na tle niesamowicie intensywnych kolorów morskiej głębiny. Była to praca brytyjskiego artysty awangardowego Damiena Hirsta zaprezentowana podczas wielkiej  wystawy w Wenecji w 2017 r. "Treasures From the Wreck of the Unbelievable" (Skarby z wraku niewiarygodnego). Zdjęcie z miejsca stało się dla mnie inspiracją, tak chciałabym kiedyś pomalować mebel. Hmm, tylko jak uzyskać taką głębię? No i nie mam żadnego mebla.

wtorek, 4 grudnia 2018

Świąteczne świeczniki - zrób to sam



     Przy okazji sobotnich porządków znalazłam w szafce trzy stare świeczniki. Jeden świąteczny gadżet z czasów przedszkolnych córki i dwa białe, które kształtem i rozmiarem jakoś nigdy mnie nie powalały, więc wcale ich nie używałam.  Aż tu nagle przyszedł mi do głowy pomysł, żeby je jakoś przerobić. W końcu idą święta i nowe dekoracje byłyby jak znalazł. Odwaliłam więc szybko sprzątanie i zabrałam się za kombinowanie.

środa, 7 listopada 2018

Odnowiona - nieodnowiona szafka




     Chciałam Wam dziś pokazać mój ostatni nabytek - niezwykłej urody szafkę. Wypatrzyłam ją w sklepie z antykami. Stała sobie w kąciku niepozorna, poplamiona i brudna, z tysiącem dziurek po nieproszonych lokatorach, a jednocześnie delikatna i krucha. Nie mogłam oderwać od niej wzroku. Wiedziałam, że zasługuje na drugą szansę.

poniedziałek, 24 września 2018

PRL - design część druga

     
    
    Od jakiegoś czasu jestem zakochana w meblach z okresu mojego dzieciństwa, czyli PRL-u. Kocham je głównie za prostotę, funkcjonalność i niezaprzeczalny urok. Pokażę Wam mój nowy nabytek - komoda z nadstawką, albo kredens, jak kto woli.

piątek, 24 sierpnia 2018

Różowa i romantyczna


          Jak się ma fajną rodzinę, to się dostaje fajne prezenty i to zupełnie bez okazji. Ja dostałam od szwagrów - Ani i Tomka  taką piękną szafę chlebową. Widząc ją u swoich znajomych, nie tylko pomyśleli, że może mi się spodobać, to jeszcze sami mi ją przywieźli. Dziękuję Wam bardzo :)
Jak tylko zobaczyłam to cudo, od razu wiedziałam, co z nią zrobić. Chodził bowiem za mną od dłuższego czasu pomysł na różową szafę. Nawet już zakupiłam farbę, tylko nie mogłam upolować odpowiedniej kandydatki. Szafa chlebowa była idealna.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...