czwartek, 24 listopada 2016

Drewniane dekoracje świąteczne - hand made


     Grudzień zbliża się wielkimi krokami, więc najwyższa pora pomyśleć o dekoracjach świątecznych. W naszym domu od lat nie ma tradycyjnej choinki. Zwykle bardzo improwizuję wykorzystując wyschnięte gałęzie, patyki albo  rachityczną brzozę samosiejkę, którą wycięłam parę lat temu, jako choinkę właśnie, i przechowuję ją ciągle na strychu. Mała sosenka rosnąca w żeliwnym garnku też świetnie się sprawdza, szczególnie w połączeniu z piernikami pieczonymi przez córkę. Z tradycyjnymi bańkami u nas krucho, wszystkie się jakoś wytłukły. Dlatego ozdoby robimy same. Może nie tak bardzo oczywiste i typowo świąteczne, ale właśnie takie lubimy najbardziej. Jako że od jakiegoś czasu fascynują mnie drewniane dekoracje, tak więc w tym roku musiało paść na drewno. 

sobota, 19 listopada 2016

Stary sekretarzyk

     
    Niedawno z głupia frant wypatrzyłam na olx-ie zabójczy sekretarzyk, dosłownie parę kilometrów od domu. Sekretarzyk okazał się starą toaletką po Babci, w której kiedyś do kompletu było jeszcze lustro, o czym świadczą dwa otwory w blacie. Toaletka od razu ujęła mnie za serce, choć...jak to zwykle u mnie bywa... jej stan pozostawiał wiele do życzenia. Dziur po drewnojadach całe mnóstwo, na środku blatu jakieś przepalenie, a jeszcze na dodatek ktoś już wcześniej próbował się do niej przymierzyć i wyszlifował ją najprawdopodobniej przy użyciu wiertarki, więc wiecie co to oznacza, niezaplanowane wżery i przetarcia. 

sobota, 12 listopada 2016

Stolik z blaszanym blatem

    

       Dostałam kiedyś "w spadku" po zaprzyjaźnionej Pani Basi piękny stolik kawowy. Bardzo ciekawy w formie. Masywne dębowe nogi i oryginalny blat z tłoczonej blachy. Prawdziwa perełka. Blacha niestety była na tyle zniszczona, że w "oryginalnej" wersji ciężko byłoby przemycstolik w domu. Pokryta białą rdzą, w kilku miejscach małe dziurki przeżatre na wylot.  Musiałam więc znaleźć na nią jakiś pomysł.

czwartek, 3 listopada 2016

Stare magiczne zwierciadło




     Znalazłam kiedyś w Internecie piękne, stare lustro na sprzedaż. Tak mi się  spodobało, że pojechałam je zobaczyć na żywo i... zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Lustro było ogromne, ponad dwumetrowe. Oczywiście było mocno zniszczone, ale miało swój niesamowity urok, klasę i tajemnicę... Tafla zwierciadła też mocno nadszarpnięta zębem czasu. Można sobie tylko wyobrażać, jakie historie to lustro widziało, ile pięknych dam się w nim przeglądało...oj fantazja szaleje :).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...