piątek, 18 stycznia 2019

Stara witryna


Dziś historia pięknej 93 - letniej witryny. Skąd wiadomo, że ma tyle lat?. Ano wyobraźcie sobie, że zachowała się naklejka informująca o producencie i o nabywcy.
Witryna została wyprodukowana w Parowej Fabryce Stolarskiej Biedrońskiego w Tarnobrzegu w 1926 roku i trafiła do Jaśnie Wielmożnej Pani Marii do Krakowa. 

 

Pomimo swojego sędziwego wieku szafa była w świetnym stanie. Stabilna, z twardego bukowego drewna, bez jednej dziurki po kołatku, nie licząc wielkich otworów wywierconych zapewne przez kolejnych użytkowników na skoble lub inne niewyobrażalnej wielkości zamykania.


Podobno przez lata stała na zapleczu jakiegoś baru i służyła za szafę na dokumenty. Sądząc po ilości wylanego tuszu i atramentu oraz ilości wbitych wewnątrz pinesek, mogła to być prawda. Największą zmorą okazały się jednak naklejki, którymi była wyklejona cała szyba.Usunięcie tego paskudztwa zajęło mi ze trzy popołudnia. Próbowałam przeróżnych sposobów, ale ostatecznie najskuteczniejszy okazał się płyn do czyszczenia napędu rowerowego :).


Po usunięciu wszystkich naklejek okazało się, że szyba jest matowa i porysowana. Nie były to co prawda głębokie rysy, raczej takie smugi. 


Postanowiliśmy spróbować ją wypolerować przy użyciu tlenku ceru. Polerowaliśmy ręcznie i mechanicznie  z użyciem  szlifierki. Szyba rzeczywiście nabrała blasku, jednak smugi wcale nie zniknęły. Być może trzeba szlifować dłuuuugi czas, ale nie mieliśmy siły tego sprawdzać. W końcu ta szyba ma już blisko 100 lat, więc może mieć trochę niedoskonałości.


Teraz pięknie się błyszczy, choć widać, że niejedno w życiu przeszła.


Zależało mi bardzo na zachowaniu autentycznie starego, zużytego wyglądu tej witryny. Dlatego postawiłam na naturalne farby i woski.  Do malowania użyłam czarnej farby kredowej Nordic chic. To jest ostatnio moja ulubiona farba. Przetarcia przyciemniłam bejcą w kolorze gorzkiej czekolady.


We wnętrzu natomiast wypróbowałam farbę kazeinową Liberon. Dała ona naprawdę fajny efekt starej powłoki. Dla kontrastu wybrałam jasny kolor.


Półki postanowiłam zostawić oryginalne. Podbiłam tylko kolor bejcą i zawoskowałam. Dzięki temu zachowały swój  zużyty look :)




Jak zwykle miałam problem z uchwytami. Zakupiłam nawet kilka, ale wydawały mi się zbyt błyszczące i tandetne do tej szafy. Ostatecznie zdecydowałam się na stary, zardzewiały uchwyt wygrzebany z zapasów.

 
W drzwiach zamontowaliśmy tylko szyld i kluczyk. Co prawda nie działa, ale świetnie się nadaje do otwierania.
 

Warto też zwrócić uwagę na system montowania półek. Kiedyś wyprodukowanie mebla było zdecydowanie bardziej pracochłonne.




Witryna prezentuje się teraz świetnie, przynajmniej mnie się bardzo podoba :). Ciekawa jestem Waszych opinii.

Pozdrawiam serdecznie
Kasia

24 komentarze:

  1. Jest cudowna!!!!! Nabrała życia i blasku zatrzymując swoją piękną duszę i otrzymując duży kawałek Twojego serca! Uwielbiam!!!❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Basiu, to prawda włożyłam w nią kawałek serce :)

      Usuń
  2. Ja zawsze mam szok, widząc z czego stworzyłaś swoje cuda. Teraz też totalnie się zdziwiłam. hehe Wydaje mi się, że te rysy na szybie pasują do witryny. :) W ogóle to podoba mi się nawet, co do niej dałaś. hihi Jesteś prawdziwą artystką. <3 Niech ten rok będzie dla Ciebie wyjątkowy, prawdziwie szczęśliwy. Pozdrawiam mega serdecznie. :****

    OdpowiedzUsuń
  3. to jest mega przepiękny mebel, pięknie zrobione bardzo delikatne przecierki ta czekolada z matową czernią, no ekstra, a uchwyt przepiękny. Zastanaiwma się jakby wyglądała z takim musztardowym środkiem zamiast jasnego? Też byłoby chyba ok co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia musztarda tez byłaby boska i pasowałaby do uchwytu :)

      Usuń
  4. Witryna wygląda pięknie:))świetną pracę wykonałaś:)pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Reniu, fajnie, że znowu może cieszyć oko. Pozdrawiam Cię serdecznie

      Usuń
  5. Uchwyt odebrał mi mowę. Genialny! Wisienka na torcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosia nawet nie wiesz, jak długo nad nim dywagowałam, ale teraz wiem, że dobrze wybrałam i bardzo się z tego cieszę. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  6. Jak zwykle pięknie:) Jest Pani mistrzynią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu i bez przesady z tą mistrzynią :) pozdrawiam

      Usuń
  7. Rewelacja. A co z tymi plamami z atramentu? Czym je wyczyścić? Witrynka przezywa drugą młodość. Uchwyt wygląda, jakby był ozdobiony bursztynami. Perfekcyjna robota. :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że bidulka znowu może zawojować świat. Plam wyczyścić nie potrafię, pokryłam je blokerem, żeby nie wyłaziły na farbę i jest ok. Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  8. Pięknie wyszło. Brawo:)
    Ale wiesz co mnie jeszcze zachwyciło? - Twoje gwiazdki na patyku.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak się cieszę, że gwiazdki zostały zauważone. Wiesz, że to blaszane zardzewiałki. Pomalowałam je z jednej strony na czarno i teraz mam dwa w jednym :) Pozdrowienia serdecznie

      Usuń
  9. Wspaniałe przeobrażenie mebelka. Trzeba mieć artystyczne oko, aby w takim spróchniałym meblu coś zobaczyć. Jestem zauroczona, tym bardziej mi się podoba, że sama także coś tam robię takiego. Uchwyt przepiękny! I gwiazdki mi się podobają! Stworzyłaś uroczy klimat.
    Pozdrawiam serdecznie.
    p.s. Ten tlenek ceru można kupić w sklepie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się spodobało :)Tlenek ceru znajdziesz w Internecie, może występować jako polerka do szyb. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  10. O rany a nie zapowiadało się że tak będzie dobrze to wyglądać :)
    Uchwyt przy szufladzie - PIĘKNY!
    Efekt jest świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuje Ci bardzo. Uchwyt to staroć, który w końcu trafił na właściwe miejsce :) Pozdrowienia :)

      Usuń
  11. Pani Kasiu chciałam podziękować za tworzenie tak cudownych mebli. Widać ile serca Pani wkłada w przywróceniu światełka dla tych staroci. Dziękuję Pani Kasiu że udało mi się Panią poznać witrynka zajmuje szczególne miejsce w mieszkaniu. Z wielką radością czekamy na kolejne reaktywacje staroci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie, bardzo się cieszę z naszego spotkania i do zobaczenia :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...