wtorek, 11 czerwca 2019

Wiejski stolik w wersji blue



    Przejeżdżając wcześnie rano przez sąsiednią wioskę oniemiałam z wrażenia, kiedy zobaczyłam wyjątkowej urody stolik stojący pod płotem, okazało się bowiem, że to dzień wystawiania wielkich gabarytów. Nie mogłam uwierzyć, że komuś taki cudny stolik jest niepotrzebny. Wiedziałam, że on musi być mój. Podjęłam desperacką próbę upchnięcia go do bagażnika, ale w żaden sposób nie chciał się zmieścić. Absolutnie nie mogłam go tam zostawić, bo w każdej chwili mogła nadjechać śmieciara, albo ktoś inny mógł sprzątnąć mi go sprzed nosa. Musiałam go ukryć...



Czaiłam się przy płocie jak wariat, zaglądałam na podwórko z nadzieją, że kogoś tam zobaczę, gdyż godzina 6.40 raczej nie była zbyt przyzwoita na składanie wizyt. W końcu się odważyłam i zadzwoniłam. Zaskoczona właścicielka nie tylko mnie nie skrzyczała, ale nawet pomogła schować stolik za żywopłotem. Potem już szybka akcja z udziałem niezastąpionego męża i po godzinie stolik był mój.


Dębowy, sterany życiem blat rozwalił mnie na łopatki. Postanowiłam nic z nim nie robić, tylko wyszlifować i  delikatnie zabezpieczyć lakierem. Podstawę po wyszlifowaniu pomalowałam najpierw jasną farbą kredową w kolorze lnu, a później farbami w moich ulubionych niebieskawych kolorach.


Nie będę Was zanudzać szczegółami, powiem tylko, że było szaleństwo :)


Tak stolik, który jedną nogą był na śmietniku, prezentuje się teraz.




Chyba sporo kromek chleba się tu ukroiło.






Jaram się jak dziecko tym stolikiem. Czy Wam też się taki podoba?

Pozdarwiam serdecznie
Kasia

8 komentarzy:

  1. Chylę czoła. Stolik wygląda pięknie i cieszę się, że go uratowałaś. Czemu się cieszę? Bo moja babcia miała w kuchni identyczny stół! Niestety, skończył jako opał, bardzo go żałuję. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to wielka szkoda, ale czasem tak bywa, co poradzić. Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
  2. hahah Jaka zabawna przygoda. :D Jak się chce, to się da. Stolik Twój, a przerobiłaś go idealnie. Mega mi się podoba, mogłabym taki mieć. Wspaniały kolor, no ma niesamowity klimat stolik. Często Ci to pisałam, ale się powtórzę: Wszystko, co tworzysz, ma duszę, bo ty tworzysz całym sercem. <3 Uściski wielkie posyłam. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Agnieszko, piękne dzięki:)Te kolory to moje ulubione, jakoś nie mogę się od nich ostatnio odczepić. Pozdrawiam Cię serdecznie

      Usuń
  3. Super wygląda, Twoja determinacja została nagrodzona.Ja przgapilam okazję dwóch cudnych krzeseła wlaściwie ich szkieletu,spieszyłam się do biura, jak wróciłam po 20 min, nie było już po nich ani śladu.Gratuluję raz jeszcze i zazdraszczam😀takiej zdobyczy.Pozdrawiam Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu po takiej stracie następnym razem na pewno nie pozwolisz sobie wydrzeć zdobyczy. Rozumiesz, czemu byłam tak zdeterminowana, żeby ładować się ludziom do domu o nieludzkiej porze :)Pozdrawiam serdecznie i udanych łowów Ci życzę

      Usuń
  4. ale cudo trafiło w Twoje zdolne rączki i fajnie że dałas mu drugie życie. Ja marze o takim stole tylko niestety wszystkie sa nie w takich wymiarach jak bym chciała. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem, te stoły mają swój niezaprzeczalny urok. Trzymam kciuki, żeby i Tobie wpadł w ręce. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...